










Przypomniało mi się, że zamieściłem dwa może trzy zdjęcia. Postanowiłem nadrobić zaległości i umieścić ciut obszerniejszy materiał stamtąd.
To edycja przystanku(wtedy moja trzecia), którą chyba najmilej wspominam, może dlatego, że zrobiłem wtedy kilka zdjęć, które mi się nawet podobają ;) Byłem tam też w tym roku, ale w przeciwieństwie do wcześniejszych edycji bez entuzjazmu. Woodstockowe klimaty definitywnie mi się przejadły i na dzień dzisiejszy nie mam ochoty zawitać na edycji 2009.