niedziela, 26 października 2008

Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą rok 2007












Przypomniało mi się, że zamieściłem dwa może trzy zdjęcia. Postanowiłem nadrobić zaległości i umieścić ciut obszerniejszy materiał stamtąd.
To edycja przystanku(wtedy moja trzecia), którą chyba najmilej wspominam, może dlatego, że zrobiłem wtedy kilka zdjęć, które mi się nawet podobają ;) Byłem tam też w tym roku, ale w przeciwieństwie do wcześniejszych edycji bez entuzjazmu. Woodstockowe klimaty definitywnie mi się przejadły i na dzień dzisiejszy nie mam ochoty zawitać na edycji 2009.

11 komentarzy:

fotostopowicz pisze...

paweł świetny reportaż :)
nie dziwię się, ze byłeś zadowolony z wyjazdu.
pozdrawiam

karmazyniello pisze...

Byłem raz w Żarach i nigdy więcej nie pojechałem bo i się jakoś nie złożyło, a i było więcej ciekawych imprez w tym samym czasie. Wspominam ten wyjazd jako jeden z najlepszych w życiu imprez:D Gdybym miał wtedy aparat to bym go pewnie sprzedał...!
Ten reportaż to Canonem 300 z zaklejonym kit'em na 35mm? Pytam bo czasem nie dowierzam patrząc na niektóre Twoje na prawdę zacne klaty.
Ps. Byłeś tylko w Kostrzynie?

Paweł Piotrowski pisze...

hej
Karmazynello: wtedy nie zakleiłem kitu na 35(to dopiero zacząłem robić na początku tego roku, do czasu kiedy kupiłem sobie stałą 35[w końcu ;) - yeah!!!]),ale robiłem nim na 28mm, body eos3000n, nigdy nie miałem300. Co się tyczy Woodstocków to byłem na wszystkich, które były organizowane w Kostrzynie.

żdrów

ewczak pisze...

Bieniu starzejesz sie :D

Paweł Piotrowski pisze...

jestem jak SzonKonery - im starszy tym lepsiejszy ;p

pawel repetowski pisze...

lubie serie ta..:)

roadpix pisze...

fajny report

Marlena Piotrowska pisze...

i tak pojedziesz :)

ladiva pisze...

dobry reportaz

Y S Cheng pisze...

Very nice series! Like it a lot.

Piotr Kołecki pisze...

Nieźle uchwycone, widzę że spotkałeś Elvisa z Frankiem Zappą, tak się składa że to chłopaki z Zielonej Góry i dziwnym trafem w 2007 rozbili swe obozowisko obok nas, więc parę toastów wznieśliśmy...